Konfesjonał akademicki

konfesjonal1

Są sprawy których sami nie rozwiążemy.

Są ciężary, których sami nie udźwigniemy.

Są przeszkody, których sami nie pokonamy.

Są grzechy, z którymi dalej już nie pójdziemy.

Konfesjonał akademicki

poniedziałki i piątki od 17:30

Kontakt

Kontakt w sprawach duszpasterskich:
Ks Arkadiusz Witkowski

 


DA Laboratorium Wiary

przy parafii Miłosierdzia Bożego

Sosnowiec ul. Jagiellońska 2

Jesteś tutaj:
Start > Czytelnia
Czytelnia
Rozmowa z ks. Arkadiuszem Witkowskim
03 lipca 2015

Właśnie zakończył pierwszy rok pracy jako duszpasterz akademicki w parafii św. Tomasza Sosnowcu i przygotowuje się do pełnienia kolejny raz funkcji pielgrzymkowego kaznodziei. Zapraszamy do lektury wywiadu z ks. Arkadiuszem Witkowskim.

Mamy w Sosnowcu wierzących studentów, którzy czują potrzebę korzystania z duszpasterstwa akademickiego?

Studenci to środowisko pełne różnorodnych postaci, bardzo barwne i niełatwe do zaszufladkowania. W kwestii ich podejścia do tematu wiary i Kościoła nie wygląda to zewnętrznie może najlepiej, ale jestem przekonany, że mają w sobie ogromne pokłady ideałów, wśród których tli się także pragnienie doświadczenia Boga. Na Mszach św. akademickich, odprawianych w kościele św. Tomasza w każdą niedzielę o g. 19, jest ich sporo, znacznie mniej włącza się w bieżące działania duszpasterstwa. W kolejnym roku moich działań chciałbym jeszcze bardziej dotrzeć do tych, którzy do działań duszpasterstwa, albo w ogóle do Kościoła nie są przekonani.

Więcej…
 
Wielkanoc
05 kwietnia 2015

altZMARTWYCHWSTAŁ!

Radosna nowina zmieniła bieg historii. Dobro wciąż zwycięża.
Świat ma nowe życie. Ty i ja mamy ciągle szansę, by już tu, na ziemi czerpać ze źródeł nieśmiertelności. 
Tego właśnie ci życzę niech twoja codzienność pachnie Wielkanocą.
Allejuja!

Ks. dr Paweł Sobierajski

 
Wielka Sobota
04 kwietnia 2015

altWIELKA SOBOTA

Między Ukrzyżowaniem, a Zmartwychwstaniem - dzień nadziei i oczekiwania.

Po smutku, jaki związany był z wydarzeniami Wielkiego Piątku, dzisiaj towarzyszy nam oczekiwanie pełne nadziei, bo Chrystus obiecał, że „po trzech dniach zmartwychwstanie”

 
Wielki Piątek
03 kwietnia 2015

altWYKONAŁO SIĘ...

Wielu ludzi żyje na swojej Golgocie.
Przybici do trudnej żony, męża pijaka, okrutnego dziecka, koszmarnej choroby, strasznych wspomnień, samotności, która zabija po cichu.
Lecz na tej górze życiowego cierpienia jest zawsze Jezus i jest Jego Matka. Pierwsi tam byli, by trwogę konania zamienić ludziom na pieśń najpiękniejszą, o życiu, w którym wykonało się dobre dzieło. Tak. Najważniejsze jest to, by wytrwać w dobrym aż do końca.

Ks. dr Paweł Sobierajski

 
Droga Krzyżowa - SAMOTNOŚĆ
26 marca 2015

altDROGA KRZYŻOWA - Samotność

1. Pan Jezus skazany na śmierć

Przez pewien czas było tak blisko uwolnienia Ciebie, a nie Barabasza. Piłat po pierwszych Twoich słowach zrozumiał szybko, że ma do czynienia z Kimś wyjątkowym. Niestety otoczenie szybko go przekrzyczało. Nie obronił ani swojej racji, ani Ciebie Jezu.

Jesteśmy często samotni w świecie zakłamania, gdy próbujemy głosić znaną nam prawdę. Prawda jednak nieupewniona w moim sumieniu, zaczyna być głoszona szeptem. Pozostaje prawdą, ale nie jest obroniona, moje argumenty zostają zakrzyczane. Tak będzie zawsze, gdy moją wiarę zabije niepewność siebie, brak jasności co do tego, czy wiele jestem w stanie dla prawdy zaryzykować. Świat nas otaczający lubi krzyk, zgiełk, a nie prawdę. Tymczasem wedle Ewangelii ma ona być kiedyś głoszona na dachach, pewna i stała, jak nasze serca i nasze sumienia.

Panie Jezu, Piłat bał się zaryzykować kariery urzędnika cesarskiego. Daj nam odwagi, byśmy umieli zaryzykować wszystko dla Twej prawdy. Nawet odrzucenie.

Więcej…
 
Droga Krzyżowa - MODLITWA
09 marca 2015

alt1. Pan Jezus skazany na śmierć

Było tak blisko uwolnienia i sprawiedliwego wyroku. Piłat rozumiał Ciebie i Twoją sytuację, wiedział, że wydano Cię przez zawiść. Ale ostatecznie zaczął się bać tłumu, który zagroził, że doniosą Cezarowi. Wolał więc wydać wyrok skazujący, niż stracić wpływy i pozycję społeczną, przez donos do Tyberiusza.

Panie Jezu, modlitwa to moment, gdy zapominam o tym świecie. Najważniejsza staję się Twoja wola. Świat ma swoją opinię, swoje poglądy i swój pomysł na to, jak mam żyć, by być szczęśliwym. Modlitwa to rzeczywistość, do której zapraszasz takich ludzi, którzy pragną poznać Twój Jezu pomysł na szczęście.

Ucz nas Jezu modlitwy, która pokazuje świat w prawdzie, ucz modlitwy, dzięki której możemy zmieniać świat wokół nas.

Więcej…
 
Droga Krzyżowa - MIŁOŚĆ
28 lutego 2015

altStacja 1 Piłat, czyli trud mówienia prawdy

Piłat zapytał Cię, Jezu, o prawdę. Ale tylko retorycznie, bo nie miał czasu i ochoty by ją poznawać. Nie miał odwagi, by uwierzyć, że prawda stoi przed nim - związana.

Kochać to żyć w prawdzie. To takie oczywiste, że aż banalne. Często jednak prawda i szczerość zostają w gardle, niedomówione, uwiązane, niepełne, bo nie ma na to czasu ani ochoty. Bo zaboli i popsuje klimat. Prawda daje jednak zawsze wielką wolność. Nawet wolność wyboru innej drogi, niż wspólna. Kiedy prawdę chowamy w kieszeni, powoli zaczynamy gasić to, co w miłości najważniejsze - zaufanie do ukochanej osoby. Związek jej i jego to nie miejsce na retoryczne pytania, ale przestrzeń dla odpowiedzi nawet na te najsmutniejsze kwestie.

Więcej…
 
Święty Mikołaj
05 grudnia 2013

altMikołaj urodził się w Grecji ok. 270 r. Był jedynym dzieckiem zamożnych rodziców, uproszonym ich gorącymi modłami. Od młodości wyróżniał się nie tylko pobożnością, ale także uczuleniem na niedolę bliźnich.

Swoim znacznym majątkiem, chętnie dzielił się z potrzebującymi. Tak np. ułatwił zamążpójście trzem córkom zubożałego szlachcica, podrzucając im skrycie pieniądze.

Wybrany na biskupa miasta Miry podbił serca wiernych nie tylko gorliwością pasterską, ale także troskliwością o ich potrzeby materialne. - Kiedy cesarz Konstantyn I Wielki skazał trzech młodzieńców Miry na karę śmierci, za wykroczenie nieproporcjonalne do aż tak surowego wyroku, św. Mikołaj udał się do Konstantynopola, by uprosić dla swoich wiernych ułaskawienie. Święty Mikołaj uczestniczył także w pierwszym soborze powszechnym w Nicei, na którym potępione zostały przez biskupów błędy Ariusza.

Więcej…
 
Wierzę... w grzechów odpuszczenie
15 października 2013

altW Roku Wiary, pochylając się nad fundamentami naszej katolickiej tożsamości, wypowiadamy słowa - wierzę… w grzechów odpuszczenie. W ten sposób przypominamy sobie prawdę o istnieniu grzechu. A to zachęca do postawy czujności. Ważne jest bowiem, aby nie ulec tej pokusie, która wprowadza człowieka w stan bezkrytycznej oceny naszych czynów. Św. Jan w pierwszym swoim liście pisze - Jeżeli mówimy, że jesteśmy bez grzechu, zwodzimy samych siebie i nie ma w nas prawdy (1J 1,8). Świadomość istnienia grzechu i swej grzeszności jest punktem wyjścia, aby zwrócić się do Bożego Miłosierdzia.  

Każdy człowiek rodzi się z grzechem pierworodnym, tzn. jest pozbawiony pierwotnej świętości i sprawiedliwości, która była darem Boga. Aby zaradzić tej sytuacji Stwórca dał nam Swego Syna – Jezusa Chrystusa, który przywrócił nam życie i godność dzieci Bożych. Św. Jan Chryzostom mówi, że straciliśmy raj ale zyskaliśmy niebo, dlatego zysk przewyższa stratę.  

Jednak człowiek jest głęboko zraniony przez grzech pierworodny i skłonny do tego, by grzeszyć. Według Katechizmu Kościoła Katolickiego grzech polega na odrzuceniu Boga i Jego miłości. Przejawia się to w lekceważeniu Jego przykazań. To każde słowo, czyn lub zamiar, którym człowiek świadomie i dobrowolnie występuje przeciwko temu porządkowi rzeczy, jaki przewidziała Boża miłość. Grzech zrywa jedność z Bogiem i narusza komunię z braćmi, z Kościołem. Św. Augustyn dodaje, że grzech jest po prostu miłością własną stającą się wręcz pogardą dla Boga.  

Więcej…
 
Odpocznijcie nieco!
01 lipca 2013

Kochani moi!

Odpocznijcie trochę.

Cudowny jest nasz Pan, że mówi to do nas właśnie dziś,

i że mówi to do dzieci, do ludzi młodych, do dorosłych,

do starszych, do chorych, do upracowanych:

Odpocznijcie nieco!

Bo każdy z nas:

uczeń z podstawowej - chce trochę odpocząć,

licealista i student - chcą trochę odpocząć,

rodzice utrudzeni dniem każdym - chcą trochę odpocząć,

i ci, którzy napracowali się przez całe życie - też chcą trochę odpocząć.

Odpoczynek nie jest lenistwem.

Potrafić odpoczywać to wielka umiejętność życia.

Odpoczynek jest sposobnością ku temu,

aby człowiek stał się mądrzejszy, lepszy, mocniejszy.

Odpocząć nieco to znaczy:

nauczyć się lepiej patrzeć, lepiej słyszeć, lepiej mówić.

Więc naucz nas, Panie, odpocząć nieco.

Odejdźcie na miejsce ustronne - mówi Pan (por. Mt 6, 6).

Tam, gdzie jest mniej ludzi, gdzie lepiej słychać, gdzie lepiej widać,

tam, gdzie jeszcze czysty świat.

Naucz się dobrze patrzeć.

Tak mało widać w mieście:

tłum, mury, betony, światła, pojazdy, przejścia.

Więc wyjdź kiedyś na miejsce ustronne

i spójrz tam daleko, gdzie ziemia łączy się z niebem.

Podnieś oczy i zobacz, że jest jeszcze słońce,

że nocą są gwiazdy, że jest niebo.

Zobacz, że na ziemi jest jeszcze czysta woda,

jest jeszcze czyste powietrze,

że jeszcze są drzewa, które żyją stojąc

i kwiaty, które kwitną na łąkach jak dawniej.

I w tym wszystkim mówi do ciebie Pan:

Przypatrzcie się ptakom w powietrzu (Mt 6, 26)

- nie zazdrościsz im?

Przypatrzcie się liliom na polu (...)

nawet Salomon w całym swoim przepychu

nie był tak ubrany jak jedna z nich.

Jeżeli więc Bóg o nie tak się troszczy,

to jakże daleko więcej o was (por. Mt 6, 28-30).

Tylko my jesteśmy małej wiary i nie umiemy dobrze patrzeć.

Zobacz kiedyś na Mazurach zachód słońca

- długo nie zaśniesz tej nocy.

Zobacz kiedyś wschód słońca z Trzech Koron

- nie wytrzymasz, zaczniesz w sercu śpiewać:

Kiedy ranne wstają zorze...

 

Naucz się dobrze słuchać.

Więcej…
 
Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń - Nick Vujicic
12 maja 2013

alt„Jeśli sam nie doświadczasz cudu, bądź cudem dla innych” - Nick Vujicic

Co zrobić, gdy nic nam się nie udaje? Jak sobie poradzić, kiedy po raz kolejny ponosimy porażkę? Ile to już razy żaliliśmy się, że jesteśmy do niczego?

Bardzo możliwe, że często wmawiamy sobie, że nie jesteśmy wystarczająco inteligentni, utalentowani lub atrakcyjni, żeby realizować własne marzenia. Bezkrytycznie przyjmujemy to, co mówią inni i pozwalamy zamknąć się w klatce przeróżnych ograniczeń.

Jak każdy, mamy chwile zwątpienia, ale nie możemy się poddawać. Czasami ciężko znaleźć inspirację. To całkowicie normalne.

Przedstawiamy Nicka Vujicic, osobę inspirującą cały świat, niezwykłego człowieka cierpiącego na fokomelię – rzadką chorobę objawiającą się brakiem kończyn.

Tuż po narodzeniu nawet jego matka nie chciała wziąć go na ręce. W szkole koledzy bardzo mu dokuczali. Czuł się samotny i nikomu niepotrzebny. Nick chciał uwolnić się od tych problemów i próbował popełnić samobójstwo. Ale pewnego dnia jego życie radykalnie się odmieniło…

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 7