Konfesjonał akademicki

konfesjonal1

Są sprawy których sami nie rozwiążemy.

Są ciężary, których sami nie udźwigniemy.

Są przeszkody, których sami nie pokonamy.

Są grzechy, z którymi dalej już nie pójdziemy.

Konfesjonał akademicki

poniedziałki i piątki od 17:30

Kontakt

Kontakt w sprawach duszpasterskich:
Ks Arkadiusz Witkowski

 


DA Laboratorium Wiary

przy parafii Miłosierdzia Bożego

Sosnowiec ul. Jagiellońska 2

Jesteś tutaj:
Start > Czytelnia > Rozważania
Rozważania
Wielkanoc
05 kwietnia 2015

altZMARTWYCHWSTAŁ!

Radosna nowina zmieniła bieg historii. Dobro wciąż zwycięża.
Świat ma nowe życie. Ty i ja mamy ciągle szansę, by już tu, na ziemi czerpać ze źródeł nieśmiertelności. 
Tego właśnie ci życzę niech twoja codzienność pachnie Wielkanocą.
Allejuja!

Ks. dr Paweł Sobierajski

 
Wielka Sobota
04 kwietnia 2015

altWIELKA SOBOTA

Między Ukrzyżowaniem, a Zmartwychwstaniem - dzień nadziei i oczekiwania.

Po smutku, jaki związany był z wydarzeniami Wielkiego Piątku, dzisiaj towarzyszy nam oczekiwanie pełne nadziei, bo Chrystus obiecał, że „po trzech dniach zmartwychwstanie”

 
Wielki Piątek
03 kwietnia 2015

altWYKONAŁO SIĘ...

Wielu ludzi żyje na swojej Golgocie.
Przybici do trudnej żony, męża pijaka, okrutnego dziecka, koszmarnej choroby, strasznych wspomnień, samotności, która zabija po cichu.
Lecz na tej górze życiowego cierpienia jest zawsze Jezus i jest Jego Matka. Pierwsi tam byli, by trwogę konania zamienić ludziom na pieśń najpiękniejszą, o życiu, w którym wykonało się dobre dzieło. Tak. Najważniejsze jest to, by wytrwać w dobrym aż do końca.

Ks. dr Paweł Sobierajski

 
Droga Krzyżowa - SAMOTNOŚĆ
26 marca 2015

altDROGA KRZYŻOWA - Samotność

1. Pan Jezus skazany na śmierć

Przez pewien czas było tak blisko uwolnienia Ciebie, a nie Barabasza. Piłat po pierwszych Twoich słowach zrozumiał szybko, że ma do czynienia z Kimś wyjątkowym. Niestety otoczenie szybko go przekrzyczało. Nie obronił ani swojej racji, ani Ciebie Jezu.

Jesteśmy często samotni w świecie zakłamania, gdy próbujemy głosić znaną nam prawdę. Prawda jednak nieupewniona w moim sumieniu, zaczyna być głoszona szeptem. Pozostaje prawdą, ale nie jest obroniona, moje argumenty zostają zakrzyczane. Tak będzie zawsze, gdy moją wiarę zabije niepewność siebie, brak jasności co do tego, czy wiele jestem w stanie dla prawdy zaryzykować. Świat nas otaczający lubi krzyk, zgiełk, a nie prawdę. Tymczasem wedle Ewangelii ma ona być kiedyś głoszona na dachach, pewna i stała, jak nasze serca i nasze sumienia.

Panie Jezu, Piłat bał się zaryzykować kariery urzędnika cesarskiego. Daj nam odwagi, byśmy umieli zaryzykować wszystko dla Twej prawdy. Nawet odrzucenie.

Więcej…
 
Droga Krzyżowa - MODLITWA
09 marca 2015

alt1. Pan Jezus skazany na śmierć

Było tak blisko uwolnienia i sprawiedliwego wyroku. Piłat rozumiał Ciebie i Twoją sytuację, wiedział, że wydano Cię przez zawiść. Ale ostatecznie zaczął się bać tłumu, który zagroził, że doniosą Cezarowi. Wolał więc wydać wyrok skazujący, niż stracić wpływy i pozycję społeczną, przez donos do Tyberiusza.

Panie Jezu, modlitwa to moment, gdy zapominam o tym świecie. Najważniejsza staję się Twoja wola. Świat ma swoją opinię, swoje poglądy i swój pomysł na to, jak mam żyć, by być szczęśliwym. Modlitwa to rzeczywistość, do której zapraszasz takich ludzi, którzy pragną poznać Twój Jezu pomysł na szczęście.

Ucz nas Jezu modlitwy, która pokazuje świat w prawdzie, ucz modlitwy, dzięki której możemy zmieniać świat wokół nas.

Więcej…
 
Droga Krzyżowa - MIŁOŚĆ
28 lutego 2015

altStacja 1 Piłat, czyli trud mówienia prawdy

Piłat zapytał Cię, Jezu, o prawdę. Ale tylko retorycznie, bo nie miał czasu i ochoty by ją poznawać. Nie miał odwagi, by uwierzyć, że prawda stoi przed nim - związana.

Kochać to żyć w prawdzie. To takie oczywiste, że aż banalne. Często jednak prawda i szczerość zostają w gardle, niedomówione, uwiązane, niepełne, bo nie ma na to czasu ani ochoty. Bo zaboli i popsuje klimat. Prawda daje jednak zawsze wielką wolność. Nawet wolność wyboru innej drogi, niż wspólna. Kiedy prawdę chowamy w kieszeni, powoli zaczynamy gasić to, co w miłości najważniejsze - zaufanie do ukochanej osoby. Związek jej i jego to nie miejsce na retoryczne pytania, ale przestrzeń dla odpowiedzi nawet na te najsmutniejsze kwestie.

Więcej…
 
Odpocznijcie nieco!
01 lipca 2013

Kochani moi!

Odpocznijcie trochę.

Cudowny jest nasz Pan, że mówi to do nas właśnie dziś,

i że mówi to do dzieci, do ludzi młodych, do dorosłych,

do starszych, do chorych, do upracowanych:

Odpocznijcie nieco!

Bo każdy z nas:

uczeń z podstawowej - chce trochę odpocząć,

licealista i student - chcą trochę odpocząć,

rodzice utrudzeni dniem każdym - chcą trochę odpocząć,

i ci, którzy napracowali się przez całe życie - też chcą trochę odpocząć.

Odpoczynek nie jest lenistwem.

Potrafić odpoczywać to wielka umiejętność życia.

Odpoczynek jest sposobnością ku temu,

aby człowiek stał się mądrzejszy, lepszy, mocniejszy.

Odpocząć nieco to znaczy:

nauczyć się lepiej patrzeć, lepiej słyszeć, lepiej mówić.

Więc naucz nas, Panie, odpocząć nieco.

Odejdźcie na miejsce ustronne - mówi Pan (por. Mt 6, 6).

Tam, gdzie jest mniej ludzi, gdzie lepiej słychać, gdzie lepiej widać,

tam, gdzie jeszcze czysty świat.

Naucz się dobrze patrzeć.

Tak mało widać w mieście:

tłum, mury, betony, światła, pojazdy, przejścia.

Więc wyjdź kiedyś na miejsce ustronne

i spójrz tam daleko, gdzie ziemia łączy się z niebem.

Podnieś oczy i zobacz, że jest jeszcze słońce,

że nocą są gwiazdy, że jest niebo.

Zobacz, że na ziemi jest jeszcze czysta woda,

jest jeszcze czyste powietrze,

że jeszcze są drzewa, które żyją stojąc

i kwiaty, które kwitną na łąkach jak dawniej.

I w tym wszystkim mówi do ciebie Pan:

Przypatrzcie się ptakom w powietrzu (Mt 6, 26)

- nie zazdrościsz im?

Przypatrzcie się liliom na polu (...)

nawet Salomon w całym swoim przepychu

nie był tak ubrany jak jedna z nich.

Jeżeli więc Bóg o nie tak się troszczy,

to jakże daleko więcej o was (por. Mt 6, 28-30).

Tylko my jesteśmy małej wiary i nie umiemy dobrze patrzeć.

Zobacz kiedyś na Mazurach zachód słońca

- długo nie zaśniesz tej nocy.

Zobacz kiedyś wschód słońca z Trzech Koron

- nie wytrzymasz, zaczniesz w sercu śpiewać:

Kiedy ranne wstają zorze...

 

Naucz się dobrze słuchać.

Więcej…
 
Święto Miłosierdzia Bożego
05 kwietnia 2013

Święto Miłosierdzia Bożego

Fragment z Dzienniczka św. Faustyny

"Córko moja, mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar; w dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. Miłosierdzie moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski. Wszystko, co istnieje, wyszło z wnętrzności miłosierdzia mego. Każda dusza w stosunku do mnie rozważać będzie przez wieczność całą miłość i miłosierdzie moje. Święto Miłosierdzia wyszło z wnętrzności moich, pragnę, aby uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia mojego. " (Dz. 699){jcomments on}

 
Boskie Macierzyństwo Maryi
31 grudnia 2012

Spośród szczególnych przywilejów Maryi na pierwszym miejscu trzeba wymienić Jej Boskie Macierzyństwo, które czcimy 1stycznia. Kiedy Nestoriusz, patriarcha Konstantynopola, odważył się odróżniać w Jezusie Chrystusie dwie natury i dwie osoby, wtedy Maryję zaczął nazywać Matką Chrystusa-Człowieka i odmówił Jej przywileju Boskiego Macierzyństwa. Jednak biskupi zebrani na soborze w Efezie (431) stanowczo odrzucili i potępili naukę Nestoriusza, wykazując w Piśmie świętym, że Pan Jezus miał tylko jedną osobę, której własnością były dwie natury: Boska i ludzka. Dlatego Maryja była Matką Osoby Jezusa Chrystusa w Jego ludzkiej naturze - była więc Matką Bożą. Prawda ta została ogłoszona jako dogmat. Zebrani na tym Soborze biskupi Kościoła pod przewodnictwem legatów papieskich orzekli jednogłośnie, że nie tylko można, ale należy Maryję nazywać Matką Bożą, Bogurodzicą (greckie Theotokos). Maryja nie zrodziła Bóstwa, nie dała Panu Jezusowi natury Boskiej, którą On już posiadał odwiecznie od Ojca. Dała Chrystusowi Panu w czasie naturę ludzką - ciało ludzkie. Ale dała je Boskiej Osobie Pana Jezusa. Jest więc Matką Syna Bożego według ciała i w czasie, jak według natury Bożej i odwiecznie Pan Jezus jest Synem Bożym. Ta godność i ten przywilej wynosi Maryję ponad wszystkie stworzenia i jest źródłem wszystkich innych Jej przywilejów.

Więcej…
 
Matka Boga
31 grudnia 2012

Ikona w rzymskiej bazylice Santa Maria Maggiore upamiętniająca orzeczenie Soboru Efeskiego o Bożym Mcierzyństwie Maryi. Dwa złączone palce Maryi, a także samego małego Jezusa są symbolem dwóch zjednoczonych w Nim natur, boskiej i ludzkiej.{jcomments on}

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 5